Aktualności

Rozważania Złotej Grupy

Dzień czwarty – 4.08.2026 r. (Wągrowiec - Kłecko)



Sakrament chorych

To jeden z tych sakramentów, który u pewnej części osób wierzących wywołuje niepokój. Panuje przekonanie, jakoby przyjęcie sakramentu namaszczenia chorych oznaczało nadchodzącą śmierć. Tak nie jest. Jest to sakrament, który udziela specjalnej łaski dla osoby, która doświadcza trudności związanej ze stanem swojego zdrowia bądź ze względu na starość. Przyjąć namaszczenie chorych może człowiek na pewno i koniecznie, gdy staje wobec niebezpieczeństwa śmierci. Z przykrością trzeba stwierdzić, jak wiele osób odchodzi z tego świata do życia wiecznego bez sakramentów. Nadto, gdy chrześcijanin zostaje dotknięty ciężką chorobą, może otrzymać święte namaszczenie również wtedy, gdy już raz je przyjął i nastąpiło nasilenie się choroby bądź gdy czeka go operacja. Tego sakramentu może udzielić tylko ksiądz.. I choć w pewnym sensie przyzwyczajeni jesteśmy do tradycji przyjmowania go w dniu chorego, to jednak okoliczności życia mogą spowodować, że ktoś będzie miał to pragnienie właśnie w innym czasie, więc może swojego księdza o ten sakrament poprosić. Jego istotą jest namaszczenie czoła i rąk chorego z wypowiadaniem modlitwy przez kapłana, który prosi o specjalną łaskę tego sakramentu.

W Nowym Testamencie czytamy: „Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone”. (Jk 5, 14-15). Pan Jezus przyszedł po to, aby ukazać miłość Bożą. Wzywać do nawrócenia. Często czynił to w sytuacjach, kiedy człowiek czuł się szczególnie zagrożony: w czasie ludzkiej słabości wywołanej chorobą „ każdy starał się Go dotknąć, bo moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich” (Łk 6,19). Święty Benedykt z Nursji powiedział tak: „Troska o chorych musi być przede wszystkim i nade wszystko: należy im służyć tak, jakby każdy z nich był samym Chrystusem”. A niemiecki pisarz Heinrich Boll napisał: „Nawet najgorszy świat chrześcijański wolałbym niż najlepszy pogański, ponieważ w świecie chrześcijańskim jest miejsce dla tych, dla których nie ma go w świecie pogańskim: dla kalek i chorych, ludzi starych i słabych. Pan Jezus pokazuje nam, że kiedy cierpi człowiek chory, współcierpi z nim całe Niebo. Cierpieniu chory może nadać sens. W Kościele katolickim od wieków znana jest praktyka ofiarowania cierpienia w konkretnej intencji, na przykład: Panie Jezu to moje cierpienie ofiaruję w intencji nawrócenia grzeszników, za dusze w czyśćcu cierpiące, w intencji wynagradzającej za profanacje i świętokradztwa, w intencji przebłagalnej lub o nowe powołania. Pan Bóg chce być rozpoznany nawet w najmniejszym bracie, dlatego Pan Jezus powierzył swoim uczniom troskę o chorych jako jedno z najważniejszych zadań. Sakrament namaszczenia chorych może przyjąć każdy wierzący, którego zdrowie znajduje się w poważnym niebezpieczeństwie. Można go przyjmować wielokrotnie. Nie jest niczym bezsensownym, żeby także młodzi ludzie prosili o ten sakrament, gdy przed nimi jest np. operacja. Namaszczenie chorych obdarza pociechą, pokojem i siłą oraz ściśle jednoczy chorego w niedomaganiu i cierpieniu z Chrystusem. Pan wziął na siebie nasze lęki i na swoim ciele poniósł nasze bóle. U niektórych namaszczenie chorych powoduje cielesne uzdrowienie. Jeśli jednak kogoś Pan zechce powołać do siebie, to w sakramencie namaszczenia chorych obdarza go siłą w walce z ciałem i w zmaganiach duchowych w tym ostatnim okresie życia. Ostatnia Komunia św., którą człowiek przyjmuje przed śmiercią, nazywa się wiatykiem. Rzadko kiedy jest ona tak potrzebna w życiu, jak w tym momencie, kiedy człowiek wyrusza w drogę do wieczności – tam będzie miał tylko tyle życia, na ile będzie zjednoczony (w komunii) z Bogiem.



Inne pielgrzymki

© Piesza Pielgrzymka diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej
Wykonanie: Strony www Słupsk